W końcu mogę je pokazać!
Przez ostatnie miesiące te zdjęcia miały status ściśle tajne. Sesja ta była prezentem przedślubnym dla ukochanego. I do dnia ślubu miała pozostać tylko ich tajemnicą. Zmysłowo, kobieco, trochę odważnie, ale przede wszystkim bardzo w estetyce Justyny. Uwielbiam takie sesje, w których mogę pokazać kobietę, jej energię, pewność siebie i tę wersję siebie, którą czasem chowamy gdzieś głęboko. Estetycznie, tajemniczo i sensualnie. A świadomość, że te zdjęcia były przygotowane dla kogoś, kto miał zobaczyć je jako pierwszy, dodaje im jeszcze więcej smaku. Wiele kadrów z tej sesji pozostanie tylko ich i dla nich, ale tych kilka mogę pochwalić się światu :)
Makijaż: Kasia Przygońska











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz